Przeglądałam ostatnio internet w poszukiwaniu przepisu na dobrą nalewkę z pigwy i trafiłam na rewelacyjny blog o zdrowiu, urodzie i stosowaniu naturalnych środków w celu ich utrzymania. Polecam do poczytania. Pisany z humorem, z wieloma cennymi poradami,ciekawymi informacjami.
http://zdrowybadyl.blogspot.com/2009/12/pierniczki-na-choinke-i-nie-tylko-czy.html
piątek, 30 września 2011
czwartek, 29 września 2011
Patchworkowa kapa
No i po mału uczę się odczytywac schematy ze wzorów szydełkowych.
Ostatnim moim pomysłem jest szydełkowa, patchworkowa kapa.
Znając już mój wieczny brak czasu pewnie skończę ją za jakieś dwa lata, ale jak na razie zrobiłam aż 6 kwadracików :-D
Ostatnim moim pomysłem jest szydełkowa, patchworkowa kapa.
Znając już mój wieczny brak czasu pewnie skończę ją za jakieś dwa lata, ale jak na razie zrobiłam aż 6 kwadracików :-D
niedziela, 11 września 2011
Zrobiłam wreszcie obiecany szalik dla mamci, trochę późno, ale prułam go chyba ze dwadzieścia razy, aż wyszedł wreszcie dobrze. Próbowałam najpierw na szydełku, ale włóczka była za bardzo puchata i nie wychodziło bo gubiłam lub dobierałam dodatkowe oczka. Sprułam więc i przerzuciłam się na druty i wyszło coś takiego. Niestety zdjęcia nie oddają naturalnego koloru który jest naprawdę piękny, albo ja nie potrafiłam ich zrobic.
Poniżej szydełkowa próba zrobienia czegoś innego niż prosty szalik. Co o tym dsądzicie? Udało się?
Poniżej szydełkowa próba zrobienia czegoś innego niż prosty szalik. Co o tym dsądzicie? Udało się?
czwartek, 18 sierpnia 2011
Kocice i mazurki
Moje kociczki łapią na balkonie promienie, wygrzewając się na słoneczku i z wielkim zainteresowaniem śledzą życie mazurków i ich młodych, które jakby zdawały sobie sprawę z dwóch kotów, prowokując je swoim przelatywaniem po kilka razy, siadając na siatce i dachu patrząc się z ptasim, ironicznym uśmiechem i słowami cisnącymi się do dzioba: i co młode, co wy możecie, spróbujcie nas zwłapac, a nóż się wam to uda hehe.
Niestety nie udało mi się pstryknąc zdjęcia frywolnym mazurkom, ale spójrzcie tylko na oblicza moich kotek, a zrozumiecie co mam na myśli :-)
Niestety nie udało mi się pstryknąc zdjęcia frywolnym mazurkom, ale spójrzcie tylko na oblicza moich kotek, a zrozumiecie co mam na myśli :-)
środa, 17 sierpnia 2011
Po malutku szykuję zmiany
Przez ostatnie dwa dni byłam zajęta bejcowaniem i lakierowaniem półeczki do powieszenia w pokoju wypoczynkowym, na różne szpargały
Byłam też w sklepie oświetleniowym i zakupiłam żyrandole
sypialnia:
pokój
wypoczynkowy: żyrandol
i lampka do kompletu
oraz
żyrandol do przedpokoju
Tyle mam jeszcze do zrobienia, a czasu tak niewiele, ponieważ od 17 września zaczynam kolejny rok nauki.
Chciałabym pomalowac pokój wypoczynkowy, marzy mi się soczysta zieleń, chciałabym jeszcze uszyc zasłony do salonu, kupic nową kanapę i dywan, zmienic kolor pólek wiszących, skończyc obiecane prezenty decoupage, uszyc i wyhawtowac pościel do sypialni. A mam tak strasznie mało czasu i kasy :-(
Urlop się kończy, zostały mi raptem tylko 4 dni, przy czym jeden zupełnie wyrwany z życiorysu, cały dzień poza domem.Dodatkowe pieniążki na wyczerpaniu.
I co ja mam zrobic? A tak uwielbiam swoje różne robótki :-(
Byłam też w sklepie oświetleniowym i zakupiłam żyrandole
sypialnia:
pokój
wypoczynkowy: żyrandol
i lampka do kompletu
oraz
żyrandol do przedpokoju
Tyle mam jeszcze do zrobienia, a czasu tak niewiele, ponieważ od 17 września zaczynam kolejny rok nauki.
Chciałabym pomalowac pokój wypoczynkowy, marzy mi się soczysta zieleń, chciałabym jeszcze uszyc zasłony do salonu, kupic nową kanapę i dywan, zmienic kolor pólek wiszących, skończyc obiecane prezenty decoupage, uszyc i wyhawtowac pościel do sypialni. A mam tak strasznie mało czasu i kasy :-(
Urlop się kończy, zostały mi raptem tylko 4 dni, przy czym jeden zupełnie wyrwany z życiorysu, cały dzień poza domem.Dodatkowe pieniążki na wyczerpaniu.
I co ja mam zrobic? A tak uwielbiam swoje różne robótki :-(
sobota, 13 sierpnia 2011
Poszewki na jaśki w róże
Ponieważ ostatnimi czasy nie miałam zupełnie czasu na zajęcia które bardzo polubiłam: między innymi szycie, materiał leżał i czekał w szafie prawie rok, aż się doczekał i powstały cztery romantyczne poszeweczki na jaśki. A i ja przypomniałam sobie jak się obsługuje maszynę :-)
W międzyczasie obiłam stare kruszące i sypiące się krzesło nowym materiałem i wyszło coś takiego:
W międzyczasie obiłam stare kruszące i sypiące się krzesło nowym materiałem i wyszło coś takiego:
poniedziałek, 25 lipca 2011
Nadrabiam zaległości
Lato,koniec I roku studiów, sesja zaliczona, bez żadnych poprawek. Mogę się wreszcie zająć tym co naprawdę lubię, nadrobić zaległości w decoupage i szyciu, mam tyle pomysłów i planów. Nie wiem od czego zacząć :-)Dziś mam zamiar biec do sklepu po kilka rzeczy które muszę uzupełnić i biorę się za robotę. Nareszcie doczekałam tego szczęśliwego dnia. Huurra!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















